Kim jesteś?

img_9210

Kiedy byłam dzieckiem nie zdawałam sobie sprawy, z trudnej sytuacji w jakiej przyszło mi dorastać,dziecięce mechanizmy obronne zadziałały brakiem wspomnień z przeszłości, której zderzenie z rzeczywistością w jakiej przyszło mi żyć mogłoby być całkowicie destrukcyjne. Ale nie było .. bo zadziałał instynkt natury zaprogramowanej na przetrwanie. To czego dziś uczę innych zadziało się wtedy dla mnie instynktownie. Smierć rodziców jest dla dziecka w tamtym czasie największym dramatem i Armagedonem jaki można przeżyć. Umiera w nas cały dotychczasowy świat, wszystkie czułe słówka , śmieszne imiona, magiczne momenty, niedzielna szarlotka , której smaku już nigdy nikt nie odtworzy, leniwa sobota i hałas domu unikalny, jedyny. Nie ma tapety i wzorków koło łóżka, które były codziennym kalejdoskopem przed snem. Mój świat wtedy umarł..nastała cisza, która otumaniła mnie na lata. Z dziecięcym zdziwieniem odkryłam, że świat wcale nie umarł, nie zatrzymał się , słońce wstawało jak codzień a sasiadka ubijała niedzielne kotlety jak zawsze..Przedstawienie na Dzień Mamy też się odbywało .. i mimo, że najładniej w klasie śpiewałam tego dnia występować nie musiałam.. rozkładano parasol nade mną byleby tylko bolało jak najmniej. Byłam niczym mały orangutan, którego oderwano siłą od umarłej mamy i na siłę kazano żyć. Karmiono, ubierano, dbano jak najlepiej można na tamten czas a po drodze wydarzało się wiele złego- nie chcący..
Jako 11 letnie dziecko zamknęłam się w swoim wyimaginowanym świecie, żyłam historiami z książek , rozmawiałam z drzewami, żyłam blisko natury, chodziłam po lasach, grzałam buzię w słońcu, uwielbiałam patrzeć na płynącą wodę w strumykach, zmieniałam ich bieg..dużym kamieniem. Zimą ślizgałam się z domowych kapciach przed blokiem i czekałam na pierwsze konwalie ..Wieczorami zamykałam oczy i marzyłam, wymyślałam sobie życie, które będę wiodła. Bardzo wiele z tych najbardziej nieprawdopodobnych marzeń się spełniło ..rozmawiałam z Catherine Deneuve, płynęłam jachtem przez Morze Śródziemne z rodziną Bonaparte, może nie jako księżniczka z Polski ale jako opiekunka dzieci w cudownej francuskiej rodzinie, która wtedy pokazała mi jak pięknie można żyć. I nie chodziło o ten jacht tylko o to zatrzymanie gdy smarujemy grzankę masłem i popijamy kawą.
Dorastając nie zauważyłam, kiedy uciekłam z miejsca gdzie się wychowałam, jak najdalej, gdzieś gdzie jest piękniej, gdzieś gdzie można być wolnym, od wspomnień. Powoli stawałam się kobietą. Zrozumiałam, że właściwie wszystko jest w zasięgu moich pragnień, wystarczy bardzo się postarać i .. odrobina magii sprawi, że życie zacznie iść za twoimi marzeniami. To co dziś mówię w moich książkach : świat podaży za Twoją energią. Jeśli masz pragnienia, karm je marzeniami, wyobrażeniami śnij na jawie.. a zacznie się dziać to co prowokujesz w myślach..
Dziś wciąż jestem tą samą Agnieszką, wcale nie chcę uciec od przeszłości i tego smutku , który mi towarzyszył bo jest częścią mnie. Cały czas stawiam kamienie w strumieniach i lekko zmieniam ich bieg. Cały czas ciągnie mnie do lasu bo tylko tam życie smakuje mi najlepiej. Cały czas potrzebuję samotności mimo, że jestem otoczona wspaniałymi ludźmi, rodziną i przyjaciółmi, bo na tej samotności stoją moje fundamenty.
To poczucie tożsamości jest dla mnie kluczowe stąd czerpię siłę i to pozwala mi być blisko mojego źródła, z którego czerpię…
…..
……A ty kim jesteś ?….

32 Comment

  1. Magda says: Odpowiedz

    Wzruszyłam się … sama straciłam Mamę bardzo wcześnie i znam ten ból , tą pustkę … Wszystkiego dobrego w Nowym Roku .

    1. Agnieszka Mielczarek says: Odpowiedz

      Najlepszego Magda dla Ciebie❤️

  2. ILONA says: Odpowiedz

    Pani Agnieszko,wzruszyl mnie ten tekst…przytulam mocno i cieszę się,że Panijest!Dziękuję za książki i uśmiech💓❤💜wszystkiego dobrego!!!!!!

  3. Cudowne przesłanie, również dla mnie, z Mamą przy boku ( córeczką przy drugim)…
    Tego przesłania poszukiwałam cały dzisiejszy dzień – przesłania i impulsu na nowe- Nowy 2017 rok.
    Mocno ściskam 😘 Wszystkiego dobrego.

    1. Agnieszka Mielczarek says: Odpowiedz

      Pozdrawiam dziewczyny ❤️

  4. K.B says: Odpowiedz

    ❤️

  5. Kasia says: Odpowiedz

    Pani Agnieszko wielką sztuką jest tak pięknie napisać o sobie i swoich niełatwych przeżyciach. Życzę Pani pięknego na swój sposób wyreżyserowanego życia, w którym zrealizuje Pani wszystkie zaplanowane cele. Serdecznie dziękuję za Pani książki , które mi towarzyszą w życiu codziennym , za uśmiech i pozytywna energię, która od Pani płynie. Pozdrawiam

  6. Blanka says: Odpowiedz

    Pięknie napisane, gratuluję siły by stać się pięknym człowiekiem z tak dużym pokładem pozytywnej energi. Dziś trafiłam tu pierwszy raz , ale jeśli Pani pozwoli będę częstym gościem ☺Wszystkiego najwspanialszego w Nowym Roku życzę 😚

    1. Agnieszka Mielczarek says: Odpowiedz

      Pięknego roku 2017.. spełnienia, spokoju i cichej radości

  7. „Mój świat wtedy umarł..nastała cisza, która otumaniła mnie na lata. Z dziecięcym zdziwieniem odkryłam, że świat wcale nie umarł, nie zatrzymał się , słońce wstawało jak codzień a sasiadka ubijała niedzielne kotlety jak zawsze..” Moi rodzice nie umarli, ale świat, jaki znałam, zawalił się, kiedy miałam 9 lat i przez wiele następnych nie potrafiłam się z tego otrząsnąć. I również, do dziś, potrzebuję samotności, choć mam ogromne szczęście, bo otaczają mnie wspaniali ludzie i mogę grzać się ich miłością jak kot na zapiecku. A spragniona jestem tej miłości jak pszczoła słońca po długiej zimie. Ale na szczęście, podobnie jak Ty, wiem kim jestem. To wiedza, którą zdobyłam też przez różne trudne doświadczenia. Dlatego dziś już potrafię być wdzięczna za to, co mam. I za to, czego nie mam też.

  8. Zygzak says: Odpowiedz

    Jadę autobusem właśnie i wracam z pracy, której nie chce już wykonywac. Ale jakoś brakuje mi siły i odwagi żeby coś z tym zrobić.sama nie mam mamy i taty jakby też.W lutym skończyłam 39 lat i nie wiem, kiedy przestałam marzyc.zazdroszcze i ciesze sie, ze się udało znaleźć siebie.pozdrawiam.Agnieszka

    1. Aga….obudź w sobie tą kobietę , która w Tobie drzemie

  9. Joanna says: Odpowiedz

    Hmmm… cudowna kobieta, świetne pióro, wzruszająca historia…
    Dziś Adnieszko inspirujesz inne kobiety takie jak ja …. zabiegane mamy po 40, które patrząc na Ciebie wiedza, ze moza lepiej, inaczej …
    DIekuję, ze jesteś, dołączam do Twojego fun clubu, buziaki,
    Joanna
    42 lata, mama 3 córek, zabiegany korpo-menager

    1. Asiu umknął mi Twój komentarz, swoje małe szczęście można wydreptać w korpo, a przynajmniej nosić je sobie cichutko w sercu przez 8 godzin na korpo korytarzach…tego Pani nikt nie zabierze

  10. Beata says: Odpowiedz

    Bardzo wzruszająca prawda, która powoduje że jesteś mi Agnieszko bliska. Pozwalam sobie pisać bez per Pani, chociaż wielkie ukłony i szacunek w stronę autorki, mam 41 prawie lat i to jak rówieśniczka się czuję ;-0. Podziwiam nastawienia. Ciężko słuchać od innych że są niedoskonali przez rodziców. Ja z domu gdzie tato pił i się awanturował walczę o siebie. Jestem po terapii DDA i dla współuzależnionych. Teraz moim motorem, radością jest dieta oczyszczająca wg. „Jak schudnąć po 40”. Poleciła mi książkę i blog – siostra. Ma dobry gust. Rewelacyjnie trafiłam, dobrze mi z tym. Beata

    1. Pani Beatko, dopiero widzę komentarz, ściskam mocno

  11. Monika says: Odpowiedz

    Cudowny tekst

  12. Ania Zlot says: Odpowiedz

    Agnieszka❤️od jakiegoś czasu z Tobą gotuje i strasznie Cię lubię,zaczęło mi to sprawiać niebywała frajdę.teraz to nie wiem co powiedzieć,sie tak wzruszyłam Twoja historia,jestes tak piekna osoba🌸🌸🌸wszystkiego cudownego dla Was kochani❤️

    1. Aniu dziękuję!

  13. Dorota says: Odpowiedz

    Życzę Pani wszystkiego co najlepsze!

  14. ewa.kwiaty@interia.pl says: Odpowiedz

    pani agnieszko czy ta soczewica z ktorej pani robi sałatke jest gotowana czy surowa

  15. Justyna says: Odpowiedz

    Pani Agnieszko, ten wpis zwalil mnie z nog. Tak jak Pani mam 42 lata i tez juz nie mam rodzicow od wielu wielu lat. Nadal zajadam smutek +10 kg, zero motywacji, ciagle od jutro, problemy ze zdrowiem. Mam 9 letniego syna i nie chce aby stracil matke tylko dlatego ze jej sie nie chce. Wlasie zamowilam Pani ksiazke. Wierze ze mi sie uda. Dziekuje Justyna

    1. Pani Justyno, proszę zadbać o zdrowie, o to co Pani je i cieszyć się , że jesteśmy…

  16. Renata Nieziel says: Odpowiedz

    Pani Agnieszko, trafiłam wczoraj przypadkiem na jeden przepis na YT, i dziś chyba wszystkie już obejrzałam, dlatego proszę o więcej. Razem z moją małą córeczką (4 latka), równie zafascynowaną Twoim kanałem:), będziemy gotować już od dziś !

    Bardzo dziękuję za powyższy wpis na blogu, który poruszył mnie do łez. Życzę Ci, żeby dobroć i mądrość, którą dajesz wracała do Ciebie z nawiązką. Jesteś niesamowitą inspiracją, a Twoja praca ma ogromny sens ! Pozdrawiam serdecznie, Renata

  17. Agnieszka says: Odpowiedz

    Popłakałam się…. jak dobrze posłuchać dojrzałej kobiety, która wie co mówi, a przy tym ma w sobie tyle ciepła i pozytywnej energii…… Jestem pod ogromnym wrażeniem Pani osobowości, będę śledzić Pani wpisy, będę gotować z Pani przepisów. Dziękuję.

    1. dziękuję Agnieszko, cieszę się , że tu jesteście, naprawdę

  18. Monika says: Odpowiedz

    Pani Agnieszko jest Pani magiczna . Dziękuję za inspiracje i pozdrawiam 💟

    1. dziękuję, magiczne jest życie tylko trzeba to poczuć…

  19. Joanna says: Odpowiedz

    Scenariusz życia napisany deszczem łez….

    Agnieszko….
    skoro TY dałaś radę wznieść się taaak wysoko

    To ja też TAK chcę
    BYĆ jak promień słońca dla siebie samej i ogrzewać innych…. szczęściem 🙂

    1. Nie myśl poki co o innych, znajdz w sobie spokoj i swiatło, i wiarę że zawsze dasz radę nawet jak na chwilę upadniesz to zawsze wstaniesz..kciuki trzymam

Dodaj komentarz